Zawalscy ze wsi Starzyny

Zawalscy  ze wsi Starzyny

1752 akt chrztu Grzegorza Zawalskiego

1752 akt chrztu Grzegorza Zawalskiego, Archiwum Diecezjalne w Kielcach

Mogę to powiedzieć z pełną odpowiedzialnością iż rodziny noszące nazwisko Zawalski pojawiły się w miejscowości Starzyny w pierwszych latach XIX wieku. W roku 1810 rodzi się w Starzynach Stefan Zawalski syn Walentego i Korduli Wacheckiej  dwa lata później Katarzyna Zawalska córka Łukasza Zawalskiego i Marianny Połcik.  Stefan i Katarzyna to rodzeństwo stryjeczne. Walenty Zawalski i Łukasz Zawalski to bracia rodzeni.  Mogę powiedzieć że od wymienionych powyżej braci rodzonych lub od ich rodzeństwa  pochodzi przeważająca większość  (jak nie wszyscy) Zawalscy zamieszkali w Starzynach i najbliższej okolicy  w XIX i XX wieku.

Zostańmy na chwile przy Pawle Zawalskim, Paweł to syn Łukasza. W przypadku rodziny Pawła a dokładnie jego żony Barbary spotykamy się problemem nie tak rzadko występującym w historii rodzin.  Problem z ustaleniem nazwiska panieńskiego żony Pawła, Barbary. Paweł w roku 1838 w kościele parafialnym w Przyłęku Szlacheckim bierze ślub z Barbarą Kita córką Franciszka Kity czyli Grządziela i Salomei z Sitkowskich. W akcie jest jasno zapisane nazwisko panny młodej Kita ale w stosunku do jej ojca Franciszka takiej pewności już nie mamy. Czy Franciszek posługiwał się nazwiskiem Kita czy Grądziel. Mało tego w aktach chrztów dzieci Barbary nazwisko Barbary jest zapisane w formie Grądziel , Paweł (1848), Aleksander(1857), Antoni (1854), Jan (1860).  Więc jakie nazwisko nosił ojciec Barbary Franciszek?, a tym samym jakie nazwisko powinna nosić Barbara z domu?. Wszystko wyjaśnia akt chrztu Barbary z roku 1820. W dokumencie tym jest jednoznacznie podane nazwisko Kita jako nazwisko ojca Barbary Franciszka. Być może nazwisko, przezwisko Grądziel zaczęło z jakiś powodów funkcjonować w stosunku do ojca Barbary Franciszka w latach późniejszych. Proszę zwrócić uwagę na cytowaną już informację z aktu ślubu Barbary z roku 1838. Ksiądz sporządzający dokument zapisał nazwisko Franciszka Kita ale również podał jego prawdopodobnie przezwisko czyli Grądziel którym  to przezwiskiem posługiwał się, był znany okolicznej ludności na co dzień. Tym nazwiskiem, przezwiskiem (Grądziel) posługiwała się również Barbara jak wiemy z dokumentów  chrztów jej dzieci. W akcie śmierci Barbary z roku 1883 zapisano iż była z domu Kita. A jak było z rodzeństwem Barbary czy w dorosłym już życiu posługiwali się nazwiskiem  Kita czy przezwiskiem Grądziel ? Sprawa jest otwarta może kiedyś do tego wrócę.

Wróćmy do Zawalskich. Obaj wymienieni wcześniej Łukasz Zawalski i Walenty Zawalski, wzięli ślub (Łukasz w roku 1811, Walenty w roku 1809) w kościele parafialnym w Przyłęku Szlacheckim. Obie żony Marianna Połcik i Kordula Wachecka mieszkały, urodziły się  na terenie parafii w Przyłęku Szlacheckim. A skąd pochodzili obaj bracia rodzeni Łukasz i Walenty Zawalscy.?  Odpowiedź znajdziemy  w akcie małżeństwa Łukasza cytuje „…włościanin we wsi Starzynach w służbie zostającym z Grzegorza i Marianny Zawalskich włościan we wsi Bodzejowice w gminie Irządze… ”. A więc Bodzejowice (dzisiejsze Bodziejowice) w gminie Irządze.  W księgach metrykalnych parafii pod wezwaniem św. Wawrzyńca w Irządzach  odnajduję akt chrztu Łukasza Zawalskiego z roku 1783, akt małżeństwa jego rodziców (Grzegorza i Marianny) z roku 1778, akt chrztu jego ojca Grzegorza z roku 1752 i najstarszy dokument tej rodziny akt ślubu dziadków Łukasz z roku 1748 Jakuba Zawalskiego i Łucji.  Oczywiście dokumentów związanych z rodziną Łukasza czy jego ojca Grzegorza czy dziadka Jakuba jest więcej i więcej można ustalić. Nie mniej jednak nie znalazłem innych dokumentów innych rodzin noszących nazwisko Zawalski w wieku XVIII  na terenie parafii w Irządzach. Rodzina Jakuba Zawalskiego i Łucji (dziadkowie Łukasza) to jedyna rodzina nosząca nazwisko  Zawalski wówczas. Prawdopodobnie Jakub tak jak później jego wnukowie Łukasz i Walenty, na początku XVIII wieku  sprowadził się do Bodzejowic  z nieznanej mi na dzień dzisiejszy miejscowości.

Anteccy z Cisowa a może z Ociesęk

Anteccy z Cisowa.

akt chrztu Jana Anteckiego z roku 1778

akt chrztu Jana Anteckiego z roku 1778

Cisów i Ociesęki to dwie sąsiadujące parafie należące obecnie do dekanatu daleszyckiego diecezji kieleckiej.  Księgi metrykalne parafii w Ociesękach sięgają zaledwie roku 1797, natomiast księgi metrykalne parafii w Cisowie sięgają roku 1764 czyli o całe 33 lata są starsze. Analizowałem dokumenty metrykalne parafii w Cisowie pod kątem rodziny Anteckich i ich ewentualnych związków z Anteckimi z parafii w Ociesękach.

Przeanalizowałem wpisy metrykalne od roku 1764, okazało się iż przez 14 lat w żadnym z dokumentów nie wymieniono osoby noszącej nazwisko Antecki, również Anteccy nie występowali w dokumentach jako świadkowie lub chrzestni.  Pierwszy dokument dotyczący rodziny noszącej nazwisko Antecki jest z roku 1778, jest to akt chrztu Jana Anteckiego syna Jakuba Anteckiego organisty cisowskiego i Franciszki. Chrzest odbył się 23 lipca 1778 roku. Organiści były to osoby które w ciągu swojego życia pracowały w różnych miejscowościach, parafiach. Zazwyczaj razem z organistą przemieszczała się, wędrowała  cała jego rodzina. Tak też mogło być z rodziną Jakuba Anteckiego, jestem przekonany iż parafia w Cisowie to nie pierwsza parafia w której Jakub Antecki był organistą. Niestety na podstawie cisowskich ksiąg metrykalnych nie udało mi się ustalić skąd sprowadził się Jakub Antecki. Pięć lat po chrzcie syna Jana znalazłem akt chrztu córki Rozalii Anteckiej z 23 stycznia 1783 roku. Generalnie to tyle udało mi się ustalić o rodzinie Jakuba i Franciszki Anteckich (jest jeszcze jeden dokument o którym wspomnę nieco później). Ciężko powiedzieć czy Jakub Antecki urodził się w parafii w Cisowie, osobiście sądzę że w parafii w Cisowie znalazł zatrudnienie, czy to była jego ostatnia posada, czy został pochowany na parafialnym cmentarzu ?. Dokumenty nic o tym nie mówią, nie znalazłem aktu śmierci Jakuba Anteckiego. Przypuszczam iż nie była to ostatnia posada organisty jaką piastował, zmarł prawdopodobnie poza parafią w Cisowie. Nie znalazłem żadnych innych informacji o jego dzieciach, Janie i Rozalii nie znam ich dalszych losów. Przypuszczam iż Jakub wraz z rodziną wyprowadził się z Cisowa, pytanie tylko czy z całą rodziną? . Dziesięć lat po chrzcie córki Jakuba i Franciszki, Rozalii odnalazłem  akt chrztu z 2 września 1793 roku, Marianny Nowakowskiej córki Pawła Nowakowskiego i Małgorzaty Mąchockiej, chrzestnym Marianny był Bazyli Antecki z Cisowa. Tego samego roku 6 października w kościele parafialnym w Cisowie Bazyli Antecki bierze ślub z Marianną Wójcikową. W akcie małżeństwa oboje określani są jako exjuvenem i exvirginem tłumacze to jako nie młodzi w sensie wieku, ale i nie wdowcy chociaż może coś w tym jest ponieważ w akcie chrztu córki Bazylego i Marianny, Marianny z roku 1795 w stosunku do żony Bazylego użyto dwóch nazwisk Wujcikowna i Balcerka. Zapis ten może sugerować iż Marianna była wdową (ale dlaczego nie użyto słowa Vidua na określenie wdowy tylko exvirginem?).

Nasuwa się pytanie czy Bazyli to syn Jakuba Anteckiego?. Jestem przekonany że ojcem Bazylego był Jakub Antecki organista z Cisowa. Już piszę dlaczego. Odnośnie rodziny Bazylego i Marianny Anteckich udało mi się zgromadzić dość sporo informacji. Udało mi się ustalić siedmioro dzieci Bazylego i Marianny. Wiem że Bazyli wraz z rodziną mieszkał przez pewien czas lata 1800-1804 (potwierdzają to dokumenty ) w domu numer 6, to tu rodzą się synowie Gabriel, Józef, Grzegorz i być może najstarsze dzieci Grzegorz, Marianna i Jan. 24 marca 1800 roku w Cisowie w domu o numerze 6  umiera syn Bazylego i Marianny, Gabriel Antecki. Dokładnie miesiąc później 24 kwietnia w tym samym domu umiera Franciszka Antecka lat około 60-ciu. Franciszka Antecka ? to czasem nie żona Jakuba Anteckiego a zarazem matka Bazylego?. Według mnie tak właśnie jest, umiera w domu Bazylego Anteckiego prawdopodobnie swojego syna (używam słowa prawdopodobnie ponieważ nie mam dokumentu który by to potwierdzał), być może jest tak że Franciszka Antecka już od pewnego czasu mieszkała w domu swojego syna Bazylego, być może zamieszkała u Bazylego po śmierci swojego męża Jakuba, który zmarł gdzieś poza parafią w Cisowie. W tym samym domu umiera jeszcze w roku 1804 Grzegorz i Paweł Anteccy, Walenty Antecki umiera w roku 1812. W akcie śmierci Pawła Anteckiego z roku 1812 zapisano iż jego ojciec Bazyli ma 44 lata. W akcie śmierci żony Bazylego Marianny z roku 1831 podano iż Bazyli ma wówczas 67 lat. Sam Bazyli umiera w roku 1835 w Cisowie jak podano w wieku 76 lat (minęły zaledwie 4 lata od śmierci żony). Wiek podany w akcie śmierci odrzucam ponieważ jest najmniej wiarygodny. Opierając się o dwa dokumenty to jest akt śmierci Pawła Anteckiego syna Bazylego i o akt śmierci żony Bazylego Marianny z roku 1831 zakładam iż sam Bazyli urodził się gdzieś w latach 1764-1768. Aktu chrztu Bazylego w księgach metrykalnych parafii w Cisowie nie znalazłem co moim zdaniem potwierdza iż rodzina Jakuba Anteckiego organisty cisowskiego sprowadziła się do parafii w Cisowie gdzieś przed rokiem 1778 z bliżej nam nie określonej miejscowości. Sam Bazyli urodził się poza parafią w Cisowie. Dotarłem do dokumentu z 26 maja  1786 roku. Jest to spis podatku podymnego ze wsi Cisowa. Jak wiemy podymne płacili chłopi, mieszczanie i szlachta zagrodowa, płacono od każdego domu mieszkalnego. W wymienionym spisie nie znajdziemy rodziny Jakuba Anteckiego ani innej rodziny noszącej to samo nazwisko.

Na przestrzeni 86 lat tj. 1764-1850 nie znalazłem osoby noszącej nazwisko Antecki  zamieszkałej w parafii w Cisowie która by pochodziła z sąsiedniej parafii w Ociesękach. W samych dokumentach dotyczących rodziny Anteckich z Cisowa nie znalazłem osób które mógłbym określić że są krewnymi Anteckich ze strony ojca Jakuba czy później ze strony jego syna Bazylego. W samym spisie podatku podymnego z roku 1786 nie ma wymienionej żadnej rodziny noszącej nazwisko Antecki. Opierając się na analizowanych przeze mnie księgach metrykalnych parafii w Cisowie z XVIII wieku mogę napisać iż  Anteccy z Cisowa z pierwszej połowy XIX wieku wywodzą się w prostej linii od rodziny Jakuba Anteckiego organisty Cisowskiego.

 

Metryki Podlasie 1881-1908

Metryki Podlasie 1881-1908

Metryki Podlasie 1881-1908

Metryki Podlasie 1881-1908

Poszukując pewnej metryki chrztu sporządzonej nie tak dawno bo w roku 1902 spotkałem się z historią misji prowadzonych w ówczesnym czasie na Podlasiu przez Jezuitów. Historia jest dość interesująca nie tylko z powodu prowadzenia samych misji (zostały opublikowane pamiętniki „Wśród Unitów na Podlasiu pamiętnik wycieczek misyjnych”) ale dla genealogów również ze sposobu  prowadzenia i miejsca przechowywania ksiąg metrykalnych prowadzonych na misjach. Nie będę tutaj opisywał dlaczego i po co Jezuici prowadzili misje na Podlasiu (odsyłam do publikacji). Misje prowadzone były w ukryciu, chrzty unitów podlaskich odbywały się w różnych miejscach, pamiętajmy że ich kościoły zostały zamienione na cerkwie prawosławne, byli prześladowani przez zaborców. Odbywało się to tak iż Jezuici przybywali do określonej miejscowości, oczywiście nie oficjalnie i tutaj u zaufanej osoby przy zachowaniu szczególnej ostrożności (donosy, przeszukania, aresztowania) chrzcili dzieci unitów, czyli jak w rodzinie była już trójka chrzcili wszystkie. I tak z miejscowości do miejscowości zatrzymując się u zaufanych osób prowadzili misje na Podlasiu. Jak prowadzili księgi metrykalne ? Trzeba zdawać sobie sprawę z tego że ksiąg nie mieli przy sobie, sporządzali notatki z przeprowadzonych chrztów i wysyłali je do Krakowa do jednego z kościołów katolickich gdzie informacje z notatek były przepisywane do ksiąg a następnie na tej podstawie zostawały wystawiane akty chrztów i wysyłane do osób zainteresowanych. Taką właśnie księgę z misji odszukałem w Archiwum Prowincji Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego w Krakowie a właściwie fotokopię księgi. Okazało się że księga jest niekompletna a archiwum nie posiada informacji gdzie znajduje się oryginał księgi unitów podlaskich. Pewną wskazówką może być nazwa zbioru pod którym zapisano fotokopię księgi „Spis Unitów z Podlasia którym O. Jan Urban udzielił Sakramentu Chrztu św, w kościele Św. Krzyża w Krakowie 1903”.  Co prawda sama nazwa według mnie nie jest adekwatna do zawartości księgi ale tak jak już napisałem w tej nazwie jest wskazówka gdzie ewentualnie szukać oryginału księgi. Dzięki uprzejmości proboszcza księdza Pawła Kubani  udało się odszukać księgę chrztów unitów podlaskich przeprowadzonych w czasie misji Jezuitów w latach 1881-1908. Jak to często bywa księga nie jest kompletna, opierając się na pamiętnikach o.Jana Urbana „Wśród Unitów na Podlasiu pamiętnik wycieczek misyjnych” stwierdzam iż brakuje wpisów z jego misji z  roku 1902. Z jakich powodów brakuje całego rocznika ? Jak przyjrzymy się samej księdze zauważymy że jest zlepkiem różnych innych ksiąg (inny papier inna drukarnia) zeszytym w jedną całość po zeszyciu została naniesiona paginacja i w pewnym sensie ta paginacja sprawia wrażenie kompletnej księgi. Na fotokopii okładki księgi naniesiono informację iż jest tom I (do końca nie jestem pewien czy dobrze to rozczytałem) być może istnieje gdzieś tom II.

Nie zagłębiając się w to czy ta księga jest kompletna czy nie jest to jedyny egzemplarz księgi metrykalnej w której znajdziemy informacje o rodzinach unickich żyjących wówczas na Podlasiu. Ważną rzeczą jest fakt iż dzieci unickie które zostały ochrzczone w cerkwi prawosławnej ponownie już nie były chrzczone przez Jezuitów, chrzest przeprowadzony w cerkwi prawosławnej był ważny. Po dziś dzień unici spotykają się raz w roku na mszy w Krakowie.

Ćmielowskie księgi Moniewskiego

Ćmielowskie księgi  Jerzego Moniewskiego.

Liber Babtisatorum

Liber Babtisatorum Ćmielów

Prowadząc poszukiwania genealogiczne, zbierając informacje o rodzinach które w przeszłości  były związane z parafią w Ćmielowie, będąc w samym Ćmielowie od różnych osób począwszy od mieszkańców po proboszczów parafii w Ćmielowie słyszałem kilka różnych wersji historii o skradzionych, zaginionych księgach metrykalnych z tejże parafii.  Każda z tych opowieści kończyła się tym samym księgi zostały skradzione , zaginęły i nikt nie wie gdzie się obecnie znajdują i czy w ogóle jeszcze istnieją. Kradzieży dokonano na przełomie 1997/1998 roku w momencie odnawiania polichromii kościoła.  Generalnie ciężko ustalić jakie księgi wówczas skradziono, czy skradziono wszystkie księgi czy tylko ich część

 

Biorąc do ręki  pierwszy raz publikację Jerzego Moniewskiego nie miałem pojęcia co tak naprawdę ona zawiera. Publikacja to może nie właściwe słowo, tak naprawdę są to kopie ćmielowskich  ksiąg metrykalnych rozbudowane o różnego rodzaju indeksy, zestawienia, informacje, tłumaczenia, opisy, grafiki. Tak jak dawniej kopiowano księgi ręcznie tak Jerzy Moniewski w latach 1975-2000 skopiował księgi metrykalne znajdujące się w kancelarii parafialnej w Ćmielowie i wydał je drukiem. Zostały skopiowane i wydane najstarsze księgi metrykalne obejmujące lata 1601-1825, księgi w formie tabelarycznej czyli te z początku XIX wieku zostały zmodyfikowane na potrzeby wydruku. Księgi chrztów posiadają numerację zaczynająca się od B1-B10, księgi małżeństw posiadają numeracje od C1-C7 a księgi zgonów posiadają numerację od M1-M5 . Całość obejmuje 22 pozycje. Księgi zawierające  informacje o chrztach, małżeństwach i zgonach zostały rozdzielone na trzy części np. księga metrykalna z lat 1719-1739 tzw. dudka cytuje „Księga ma wymiary kartek 31,5×10 cm papieru czerpanego o różnej gramaturze, pierwotnie białego… ” została wydana w trzech oddzielnych częściach czyli B4 (Liber Baptisatorum)1719-1739, C4 (Liber Coniugatorum) 1719-1738, M2 (Liber Mortuorum) 1719-1739.

Jerzy Moniewski zamieścił również informacje o skradzionych księgach na przełomie lat 1997/1998, po analizie tych informacji według mnie skradziono wówczas następujące księgi :

-Księgi metrykalne  z lat 1601-1667 UMZ
-Księgę metrykalną z lat 1667-1699 UM
-Księgę metrykalną  z lat 1695-1719 UMZ
-Księgę metrykalną z lat 1719-1739 UMZ

Wiem z praktyki że zbiór ksiąg metrykalnych znajdujących się w kancelarii parafialnej w Ćmielowie z wieku XIX nie jest kompletny. Brakuje kilku pozycji, czy brakujące księgi z XIX wielu również skradziono na przełomie lat 1997/1998?, być może tak.

Izba Rzemieślnicza w Krakowie

Izba Rzemieślnicza w Krakowie

Wybory do Izby Rzemieślniczej w Krakowie AP w Tarnowie

Wybory do Izby Rzemieślniczej w Krakowie AP w Tarnowie

Będąc w Archiwum Państwowym w Tarnowie szukając dokumentów związanych z tarnowskimi rzemieślnikami trafiłem na dość ciekawą sygnaturę pt.: „Wybory do Izby rzemieślniczej w Krakowie” z roku 1929. Zbiór składa się z kart formatu zbliżonego do A3 karty noszą tytuł „Spis wyborców w miejscowościach, w których przeprowadzono numerację domów  wedle ulic i placów”.  Karty sporządzone są nazwami ulic, dane zgromadzone są w formie tabelarycznej i dotyczą rzemieślników mających prawo wybierania wyborcy. Zawierają informacje o miejscu zamieszkania rzemieślnika (numer domu), wykonywanym rzemiośle, dacie urodzenia (często podany jest jedynie wiek w latach), dacie od której wyborca samoistnie prowadzi „przemysł rzemieślniczy na terenie Okręgu Izby Rzemieślniczej”, dokładny adres zakładu rzemieślniczego. Sygnatura zawiera również informacje o obwodach i lokalach wyborczych . Poszukując informacji o rzemieślnikach tarnowskich można posiłkować się również dokumentami związanymi z targiem na placu Św. Ducha np. „Wykaz posiadaczy straganów” (stragany stałe), „Wykaz próśb o wynajem boksów”.